Duch Świąt



                      Z domu rodzinnego wyniosłam kilka wartości, ale niekoniecznie tych naczelnych. Kwestia wiary zawsze była u Nas tematem niesprecyzowanym. Owszem wszyscy byliśmy ochrzczeni, ale na tym nasz katolicyzm się kończył. Nikt nigdy nie namawiał Nas do paciorka, nie gonił w niedziele do kościoła, nie przymuszał do lekcji religii. Z biegiem czasu dostrzegłam w tym plusy, mogłam sama, w rozmowach z Bogiem, ułożyć sobie nasze relację, bez kościoła, bez instytucji, bez zwyczajnego "muszę", choć w tamtym momencie chciałam "tak, jak inne dzieci" iść z rodzicami w niedziele do kościoła. Z luźnym stosunkiem do wiary łączyły się także inne kwestie, chociażby magia świąt. Gdy miałam 5/6lat jeszcze dbano o pozory, później, gdy z małych dzieci wyrosły duże dzieci, każdy traktował święta na "odklepanie", tak by pożyczyć sobie "wszystkiego dobrego" jak przy litrze wódki i resztę czasu spędzić w swoim pokoju. Było Nam to na rękę, bo nie jesteśmy religijni, choć w duchu pewnie każdy z Nas marzył o świętach tak rodzinnych, jak z reklamy Barszczu Winiary. Dzisiaj jesteśmy już dorośli, zmienił się Nasz świat, zmieniły się Nasze priorytety i chociaż święta wciąż traktujemy tylko jak tradycję, jak topienie Marzanny, lanie wosku w Andrzejki, czy picie szampana w Sylwestra, i w zasadzie dla Nas samych mogłoby ich nie być, to w sercu wiemy, że przecież wszystko jest dla dzieci, choinka, mikołaj, gwiazdkowe ciastka, prezenty, ect. dlatego wybacz mi córko jeśli te święta nie będą idealne, bo po prostu nie wiem jak się za nie zabrać, ale chce byś je miała "tak, jak inne dzieci" i chociaż w kwestiach wiary dałam Ci wolną rękę, to tradycję chcę Ci przekazać, nawet jeśli dzisiaj muszę się jej nauczyć od samego zera.















spodnie H&M
kamizelka Bershka 
top SH
kurtka stradi

photo Zielony Wąż


Absolut






                      Szerokim łukiem omijam ludzi, którzy "myślą, że wiedzą", ludzi, dla których prawdziwy obiektywizm to ten, który widziany jest ich własnym, subiektywnym spojrzeniem. Niestety jest ich coraz więcej. Krytykują, osądzają, wytykają, bo każdego tak łatwo jest dziś osądzić, bo "ja bym tak nie zrobił/a", bo "ja żyję inaczej", bo "dla mnie, to nie ma wartości", bo w zasadzie, choć prawda Absolutna wciąż pozostaję kwestią sporną, to każdemu z osobna wydaję się, że właśnie jemu została ona objawiona...













 sweter, płaszcz SH
kamizelka Mohito
buty Lasocki

photo Zielony Wąż

Grudzień



                                  


"Wszedł do pokoju
siadł na ścianie
wypił dwa łyki
ludzkiej energii
Jak wyglądał?
Przypominał Abstrakcję
Szeptał - Nie bądź podejrzliwy
nie doszukuj się wszędzie sensu..."





                                                                                                                         (autor nieznany)





spódnica spod mojej maszyny
tunika outlet
futrzak SH
buty Lasocki

photo Zielony  Wąż

Natura




                   Wczoraj nie mogłam się z sobą dogadać, dzisiaj lubię siebie, a jutro trzaskać będą przed sobą drzwiami, klnąc przy tym siarczyście, że przeceniłam swoje zdolności homo sapiens i muszę milionowy raz wrócić się do sklepu, setny raz sprawdzić, czy na pewno zamknęłam drzwi i trylionowy raz przegrzebać torebkę, chociaż wiem, że ten telefon na pewno w niej jest. Wiadomo, listopad, szaro i zimno, wiadomo taka kobieca natura...














płaszczyk/spodnie H&M
kurtka Outlet/ wciąż nie wierze, że kosztowała mnie 40zł:)
botki Bata

Photo Zielony Wąż









Lista przebojów

  

                     Pamiętam czasy, kiedy nieodłącznym elementem mojego życia był program "30Ton lista, lista przebojów", miałam wtedy 12lat. Później weszła ViVa i na tamte czasy było to prawdziwe wydarzenie. Namiętnie oglądałam teledyski, nagrywałam kawałki na kasety, chociaż i tak nic nie było słychać. Takie były początki. Pamiętam jakie wrażenie robiły na mnie  teledyski Aerosmith z Alicią Silverstone, marzyłam wtedy, żeby mieć właśnie takie życie i dzisiaj z czystym sumieniem mogę sobie powiedzieć, że się udało. Koncerty, wyjazdy, festiwale, spanie na dworcach, nocne życie, wódka o 8smej rano w żabce, przyjaźnie, papierosy, tatuaże, miłości i życie na fali w oparach dymu i w marzeniach, aby świt nie nastał zbyt szybko. To były czasy, kiedy nie miałam na paczkę fajek, ale byłam najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. To wszystko zostało w sercu i w pamięci. Dzisiaj jestem tak samo szczęśliwa, ale inaczej. Dzisiaj czuwam nad Jej spokojnym snem, nad Jej rytmem dnia i nad Jej szczęściem, czasami tęsknie, czasami czuję się samotna, ale niczego nie żałuje i wciąż w to wszystko mocno wierze, dlatego Fuck them all i niech rock'n'roll wciąż będzie z Wami:)










koszulka stara jak świat /tally weijl
kurtka kupiona w outlet za całe 40zł
spodnie H&M
botki Bata

photo Zielony Wąż

Eter



                Ostatnio nieco mniej udzielam się w eterze, trochę z braku czasu, a trochę z uwagi na równowagę własnego zdrowia psychicznego. To pomaga, dystansuje, daje odrobinę spokoju. Jestem takim trochę ignorantem, zwłaszcza technologicznym, dlatego czasami przerasta mnie cyberprzestrzeń, w której coraz częściej się nie odnajduję. Nie korzystam z wielu jej "dobrodziejstw" i czasami myślę, że może coś mnie omija, że gdzieś jest inne życie, w którym ja nie uczestniczę, ale mimo wszystko wciąż wybieram eterową abstynencję. To chyba jedyna sfera życia, w której celebruję bardzo już wyświechtany minimalizm. Nie posiadam i nie śledzę miliona profili, instagramów, kanałów itd, tutaj wciąż wierze, że im mniej, tym lepiej.













kołnierz/komin - uszyty przeze mnie
tunika - również wyszła spod mojej maszyny
płaszcz H&M
kurtka Orsay

photo Zielony Wąż

Strach


                         
                                    Jest wiele rzeczy, których się boję, które napawają mnie niepokojem bezustannie ściągając sen z powiek. To właśnie dzięki nim codziennie mam świadomość, za którą dziękuję, bo pozwala mi uczciwie przeżyć każdy dzień, tak by w czystości sumienia zawsze mieć otwarte oczy.
                   









koszula sweter SH
kurtka Stradivarius
spodnie w kant H&M

photo Zielony Wąż