Emocje


                               Kumulowanie wszelakich uczuć - w zbyt duży ilościach - rzadko wpływa dobrze na samopoczucie. Podobnie ma się sprawa z tłumieniem emocji, zwłaszcza tych wrogich, negatywnych i destrukcyjnych. Według wszelkich kanonów dobrego wychowania, etyki, moralności, a także nauk religijnych, powinniśmy skupić się tylko na sprawach miłosiernych, odrzucić od siebie wszystko to, co klasyfikuje się do tej złej natury człowieka. I w zasadzie wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że taka droga, to droga na skróty, ucieczka, wyparcie, zaprzeczenie, bo w końcu każda rzeka ma swoje ujście. Często uczono  mnie, żeby odpuścić, przemilczeć, nie przywiązywać uwagi. Często słyszałam "bądź mądrzejsza", "daj spokój", "nie przejmuj się". Nigdy dobrze na tym nie wyszłam. Dzisiejszy świat jest tak dziwnie skonstruowany, że najczęściej doceniamy to, czego nie możemy mieć, albo to, co otrzymujemy z wielkim trudem, a coś, co jest stale w zasięgu naszej ręki, jest dla nas jak chleb powszedni, po prostu "jest". Zatem gdy człowiek odpuszcza, przymyka oko, i jest, to tak naprawdę go nie ma, bo emocje są złym doradcą i potrafią drugiemu wyrządzić krzywdę, ale potrafią także, w imię tej drugiej osoby, zeżreć nas od środka i wtedy dla nikogo już nic nie zostaje. 
                              











bluzka SH
spodenki SH
buty kupione wieki temu w CCC

photo Zielony Wąż

Tyśka



                                         Zauważyłam, że nie potrafię pisać o sobie, chyba brak mi otwartości, ale nie w stosunku do ludzi, w stosunku do samej siebie. Nie lubię się uzewnętrzniać chociaż ponoć widać po mnie każde emocje, nic nie potrafię ukryć. Mówią, że jestem prawie jak otwarta książka, tylko napisana brajlem. Nie ma tam spisu treści, indeksu, instrukcji obsługi. Jest za to początek i masa niedokończonych wątków, niezamkniętych rozdziałów. Brak za to ogólnej fabuły, bo patetycznie wiemy, że wciąż piszą się nowe scenariusze. Dlatego nie znam własnej definicji, nie potrafię się określić. Czasem myślę, że to zaleta, chociaż bezpieczniej jest móc się przewidzieć. W zamian mam za to kilka haseł "kluczy", które warunkują moją bytowość. To moje własne punkty odniesienia, fundamenty, aksjomaty, których nie muszę udowadniać, bo one po prostu są, we właściwym miejscu i czasie. Wiedzą to Ci, którzy mnie poznali, bo ponoć właśnie dzięki nim zapadam ludziom w pamięć. Tam gdzie się pojawiam, tam już pozostaję, w pamięci, w muzyce, we wspomnieniach. Taki już mój urok, bo chociaż dla wielu wyglądam na arogancką osobę to wbrew pozorom towarzyska ze mnie dusza, no chyba, że ktoś nadepnie mi na odcisk, ale to już zupełnie inna para kaloszy...:)


















bluzka SH
spódnica - uszyta przeze mnie

photo Zielony Wąż

Optymizm



                   Bardzo lubię optymistów, chociaż to pesymizm częściej wpada do mnie na kawę. Siadamy wspólnie i tak sobie dywagujemy, wartościujemy, analizujemy. Nie mamy z tym problemu bo jest nas tylko dwoje i cztery ściany, które strzegą naszej tajemnicy. Wylewamy za kołnierz nasze gorzkie żale, bo przecież gdzieś to trzeba"wylać". Czasami dochodzimy do konsensusu, czasami damy sobie po "mordzie" by znowu paść sobie w objęcia. W zasadzie to jest nam dobrze, żyjemy we własnej symbiozie, w której nie ma miejsca na pobłażanie. To daję nam poczucie pewności i bezpieczeństwa, swobodę myśli i wolność serca, nadzieje i wiarę, dzięki którym obydwoje jesteśmy pełni optymizmu...












spodnie SH
Koszulka SH

photo Zielony Wąż

Stoję, ruszam, biegnę



                 Zmiany są dobre, choć tak bardzo nie lubimy zmian. Są oznaką rozwoju, naturalnego procesu ewolucji, ale nie uśmiechamy się już tak serdecznie do nowej ekspedientki w naszym ulubionym warzywniaku. Stale potrzebujemy czegoś więcej, bo taka jest nasza rola. Poszukujemy, dążymy, osiągamy, małymi krokami idziemy do przodu każdego dnia. Kierujemy się sercem, bo przecież o to w tym życiu chodzi, czy zatem jesteśmy niekonsekwentni?


 Zmieniłaś się
nie poznaję Cię
co się z Tobą dzieje
nie jesteś już sobą!













bluzka uszyta przeze mnie
spodnie SH
buty/ dawno temu kupione na allegro

photo Zielony Wąż

Katharsis



                          Postanowiłam, że nie będę się irytować, co w dzisiejszych czasach uważam za nie lada wyczyn. Ale słowo się rzekło i mam zamiar go dotrzymać. Nie będę już więcej bluźnić, wyzywać od idiotów, karmić się cudzą agresją i hodować nerwicy na ludzkiej głupocie. Nie będę palić mostów, nie będę stawiać stosów, nie będę trzymać się tego co stałe. Nie będę już więcej myśleć za Ciebie, nie  będę już więcej przeciwko Tobie.
                         Tak mi dopomóż Mahaviro, Zarathustro, matko "od wszystkiego" boska...i wszyscy święci

















spodnie stradivarius
bluzka uszyta przeze mnie

photo Zielony Wąż

Armagedon


                 Każdego dnia w swoim życiu człowiek pielęgnuje resztki optymizmu. Na każdym kroku stara się doceniać nawet te najmniejsze aspekty, które pomagają mu utrzymać ten świat w jakiś ryzach, ramach, które dałoby się jeszcze uzasadnić, nadać im sens. Robi wszystko by za dużo nie myśleć, za dużo nie wiedzieć, bo nic tak w oczy nie kuje i nic tak w życiu nie boli jak prawda, okrutna i bezlitosna. Potem wychodzi z domu i już nikogo nie da się oszukać. Brud na chodnikach, syf na sumieniu, papierowa torba na głowie i białe rękawiczki. Bo prawda jest taka, że jest dobrze tylko przez pierwsze 5minut, później zaczyna być nijak, gorzej, a na samym końcu jest dno, do którego niechybnie zmierzamy w tym kraju nad Wisłą, w którym dzieją się coraz większe cuda, nie z mitologii, nie z religijnych przypowieści, ale z ludzkiej, czystej głupoty. Nie chodzi o kontrowersję i żaden populizm, chodzi o zwykłą uprzejmość i międzyludzką empatię, bo Boga już dawno nie ma, a jeśli jest i na to wszystko patrzy, to w myśl Objawienia pieczęcie już dawno zostały otwarte.















Tunika -Outlet 
buty New Look

photo Zielony Wąż